Dla Anonimka Harry +18Mam nadzieje że się spodoba./Nini
Chłopcy wrócili nie dawno z trasy. Bardzo stęskniłaś się za Harrym, leżeliście wtuleni na kocu i Oglądaliście wspólnie zachód słońca , lecz 4 debilów wam popsuło atmosfere. Kochałaś ich ale czasem przesadzali.
N:Ej gołąbeczki jest coś do fszamania?
H: Zapytaj się Liama i wypieprzaj.
N: TAAAATOOOO! Hazzuś się do mnnie bzydko wyraza. ..... ale to później... jest coś do jedzenia?
L: w kuchni są marchewki ale musisz się Lou zapytać.... a z tobą *wskazał na hazze* policzymy się później.
N: Louuuisku!!! -podszedł do lou Niall z miną kociaczka.
Lo: Hhahaha nie mozesz moich marchewek.
N: A skąd ty wie.... a zresztą , no prosze!!! zlituj się!
Lo: chyba cie dupa boli. Nie i koniec! To moje!
N: żeby w tym domu do jedzenia nic nie było to masakra i do tego.... - nie dokończył bo mu przerwał Harry
H: Nara!! spadaj mi stąd do swojego pokoju.
N: okej,okej ptaszynki.... bawcie sie dobrze.
Gdy Niall zamknął za sobą drzwi od swojego pokoju Harry Cię namiętnie pocałował.
H:Kocham Cię i to tak bardzo... -westchnął
Ty: Ja cb bardzie , kochanie - złożyłaś na jego ustach kolejny ciepły pocałunek. Nagle Harry podniósł sie i wziął cie na ręce i zaniósł do waszej sypialni. Położył cie na łóżko i całowaliście się namiętnie , Gdy Harry odechnął zaczął cie rozbierać. Ty zrobiłaś to samo i po chwili byliście tylko w bieliźnie. Harry zaczął całować cie po ciele i je uważnie oglądać... czułaś się wspaniale. Gdy w ciebie wszedł ty przycisnełaś jego twarz do swojej i zrobiłaś mu malinke... myślałaś że go zabolało bo mu się wgryzłaś. Było coraz lepiej.... gdyby nie to że szanowny Harold zapomniał zamknąć drzwi na klucz i Tommo wraz z Zaynem wparowali do waszego pokoju.
Z: Harry ty miałeś mój film o tych..... - gdy podniósł wzrok na was momentalnie zakrył oczy dłońmi i dodał
-JUŻ WYCHODZIMY!!! Nas tu nie było.. o boże
Lo: ej ale ja chce popatrzeć...
Ty i Harry oderwaliście sie od siebie w szoku , tymbardziej Harry bo dochodził... wstał i zaczął się drzeć na cały dom z przyjemności.. Louis zrobił wielkie oczy i nie wiedział czy wyjść czy sie śmiać w tym miejscu,lecz został i patrzał sie na calą sytuacje.
Ty: oj Harry,Harry,Harry *tylko zachichotałaś i go pocałowałaś* - a wy na co czekacie? WYPAD.
Gdy lou i Zayn wychodzili Hazz za nimi krzyknął:
H: Lou!Zayn! a tylko spróbujcie cos pisnąć chłopakom... nie! komu kolwiek o tym co widzieliście i słyszeliście a wam z dupy nogi powyrywam! obiecuje! - Mówił ze śmiechem i też grozą w oczach
Lo: no nie wiem..nie wiem... to było MEEGA! jak ty tak szybko doszedłeś?! weź mnie nauuu... a tak mieliśmy wyjść. BAJJJ!
Gdy zamkneli drzwi my zaczeliśmy śmiać sie.
Ty: boże.. ale wiocha.. co to było!! HAHAH
H: sądzisz że mój orgasm jest wiochą? no ładnie! Moja dziewczyna sądzi że jestem jakimś wieśniakiem1 Ale przypominam ci że to ty tak na mnie działasz Kochanie <3 - pocałował cie i mocno przytulił.
Ty: Myśle że długo to zapamiętamy. Tylko mam prośbe... na przyszłość zamykaj drzwi :) - musnełam jego usta
H: Tak jest Panie Marynarzu! .. znaczy Piekna,słodka i Moja Marynarko - ty tylko zaśmiałaś się i położyłaś głowę na klatce piersiowej Harrego i zasneliście.
Oczywiście nie obyło sie bez śmiechów z rana....
*Harry*
NORMALNIE POZABIJAM GNOI! - pobiegłem za louisem i Zaynem do ogrodu i pływali już w basenie. TAAAK! /
Chcesz dedykację? Napisz w komentarzu z kim i jaka ma być (wesoła, smutna, romantyczna, itd.) Czytasz? Skomentuj, to bardzo mnie motywuje :) //Zara
poniedziałek, 10 lutego 2014
sobota, 1 lutego 2014
+18 Niall dla Angelika Senio - Horan
Obudziłam się w ramionach Niall’ a. Wiem, że nie śpi.
- Wstawaj. Wiem, że nie śpisz. – zaśmiałam się
- Ciebie nie da się nabrać prawda? – zapytał całując mnie w
policzek.
- Nie. – uśmiechnęłam się i obdarzyłam go namiętnym
pocałunkiem.
Chłopak pogłębił go i zawisł nade mną. Wiedziałam o co mu
chodzi. Zaczął powoli ściągać ze mnie pidżamę. Ściągnęłam mu bokserki (bo tylko
je miał na sobie). Niall zagęszczał swoje ruchy, w efekcie czego leżałam już
naga. Powoli we mnie wszedł. Zaczął się powoli ruszać, ale z czasem
przyśpieszył. Za każdym pchnięciem czułam uderzenie gorąca. Paznokciami
kreśliłam krechy na jego plecach. Zaczął głośniej sapać mi do ucha co bardziej
mnie podnieciło. Stało się. Szczytowaliśmy w tym samym momencie. Wycieńczony chłopak
położył się koło mnie na łóżku.
- Jesteś wspaniała.
- Ty też. – cmoknęłam go w usta
- Kocham cię.- wyszeptał
- Ja ciebie też.
Poszliśmy pod prysznic. Tam wszystko powtórzyliśmy.
*** Dwa tygodnie
później***
- Niall!! – krzyknęłam z łazienki
- Co się stało?! – przybiegł do mnie.
Siedziałam na podłodze, a w ręku trzymałam test ciążowy,
który lekaż kazał mi zrobić.
- Jestem w ciąży! – chłopak pomógł mi wstać a potem mocno
przytulił. A gdy mnie puścił zaczął wariować. Miałam się z czego pośmiać.
Cały dzień spędziliśmy na powiadamianiu znajomych i rodziny.
--------------------------------------------------------------
wiem przepraszam, że tak długo i takie do dupy :(
ale nie mogłam sie do tego zabrać i nie umiem takich pisać :(
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
