- Ola?
- Hej Misiek! - uśmiechnięta podeszłam do chłopaka
- C-co ty tu robisz?
- Przyszłam cię dopingować - uśmiechnęłam się
- Po co? Przecież już się nie przyjaźnimy... - odparł
- Co? - zapytałam słabo
-Sama tak zdecydowałaś nie odbierając moich telefonów i nie odpowiadając na wiadomości przez dwa miesiące.
- Nie odpowiadałam bo byłam w...
- Nie obchodzi mnie to już.
- Dobra! - krzyknęłam ze łzami w oczach - Ale wiedz, że nie odpisałam wtedy i nie odpowiadałam bo byłam w szpitalu! Miałam wypadek i byłam w śpiączce wczoraj mogłam wstać z łóżka, a dzisiaj nawet uciekłam z domu dla ciebie! Żegnaj Shelley!
Dwa lata później
- Chłopaki, to napewno ten dom? - zapytał loczek
- Tak. Tu mieszka moja kuzynka, która obiecała nas przenocować za każdym razem gdy będziemy w Polsce.
- To idziemy.
Pov Ola
Puk* Puk*
- Idę! - krzyknęłam. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je 4 chłopaków - Josh! - rzuciłam się w ramiona kuzyna. Zaprosiłam wszystkich do salonu.
- Dobra, to moja kuzynka Ola. Al to George, Jj i Jamie. - przedstawił mi ich
- Cześć chłopaki.
Pov GEO
- Dobra, to moja kuzynka Ola. Al to George, Jj i Jamie. - na dźwięk jej ksywki poderwałem głowę.
- Cześć chłopaki. - siedziałem na kanapie z otwartą buzią, oczami jak spodki i nie mogłem uwierzyć, że przede mną stoi moja była przyjaciółka.
- Misiek zamknij buzię bo ci mucha wleci - zaśmiała się
- Dalej mówisz do mnie Misiek? - zdziwiłem się
- Nie potrafię przestać. - zarumieniła się
- Przepraszam Al...
- Już zapomniałam. - uśmiechnęła się.
Wstałem, podszedłem do niej i mocno przytuliłem. Gdy tylko poczułem zapach jej perfum, które kupiłem jej na urodziny 3 lata temu, rozpłakałem się.
- Już dobrze, Misiu. Jestem przy tobie. Wszystko jest okey.
- A co z tym w-ypadkiem? - zaszlochałem - Nic ci już nie jest?
- Już w porządku. - Nie myślałem o chłopakach, którzy zdziwieni przypatrywali się nam - To nic poważnego.
- Ja ci dam nic poważnego! - zdenerwował się Josh - Co z tego, że masz bliznę, co z tego, że mdlałaś co dwie godziny, co z tego, że twój ojciec zginął, co z tego, że miałaś amnezje przez miesiąc po wypadku. Sam się dziwię, że wtedy przyszłaś kibicować temu swojemu przyjacielowi, czyli George'owi.
- Zamknij się! Myślisz, że mi jest łatwo?! - wrzasnęła na niego i po chwili pobiegła do bodajże swojego pokoju.
- Al! - pobiegłem za nią - Al? - zapukałem do drzwi z napisem "Gniazdo Smoka, wchodzisz na własną odpowiedzialność" - Al, otwórz.
Gdy usłyszałem otwierające się drzwi przygotowałem ręce, żeby ją przytulić.
Pov Ola
Gdy otworzyłam drzwi odrazu wpadłam w ramiona Misia.
Bez słowa podniósł mnie i usiadł w fotelu, który znajduje się w moim pokoju. Siedzieliśmy w ciszy.
- Pytaj, wiem, że chcesz... - westchnęłam
- Powiesz mi kiedy będziesz gotowa. - odparł
- Wiesz, że Cię Kocham? - zapytałam
- Ja ciebie też, bardzo. - pocałował mnie w policzek, znaczy taki był jego zamiar, ale ja odwróciłam głowę i pocałował mnie w usta.
- O-Ola... - spojrzał mi w oczy
- Przepraszam... - szepnęłam i uciekłam do łazienki.
- Al... Al otwórz... proszę...
- Nie... - załkałam
- Al. Nic się nie stało - zaciął się - Ja... chciałem tego... -szepnął
- C-co? - zapytałam otwierając drzwi
- Chciałem cię pocałować i mam ochotę zrobić to jeszcze raz... - szepnął patrząc na moje usta - Ale nie zrobię nic czego nie będziesz chciała...
- Misiu... - przerwał mi
- Nie... nie ważne... - tym razem to ja mu przerwałam całując go w usta - Al...
- Zamknij się - warknęłam i znów złączyłam swoje usta z jego.
Chwilę później oddał pocałunek. Przyciągnął mnie bliżej siebie.
Pov GEO
Pocałowała mnie. Nie mogę w to uwierzyć. Dziewczyna, którą kocham od początku naszej znajomości mnie pocałowała.
- Ola... - jęknąłem w jej usta - Kocham cię... - szepnąłem patrząc jej w oczy
- Ja ciebie też... - odparła uśmiechając się lekko
Przyciagnąłem ją mocnej do siebie i pocałowałem mocno.
Dalej była namiętna noc, po 2 latach ślub, 2 dzieci (Ever i Draco) oraz pies i kot.
____________________________
Wiem, spieprzyłam :(
Ale starałam się :*
Następna będzie jutro i mam nadzieję, że tym razem będziecie komentować :*
/ZARA