Obudziłam się w ramionach Niall’ a. Wiem, że nie śpi.
- Wstawaj. Wiem, że nie śpisz. – zaśmiałam się
- Ciebie nie da się nabrać prawda? – zapytał całując mnie w
policzek.
- Nie. – uśmiechnęłam się i obdarzyłam go namiętnym
pocałunkiem.
Chłopak pogłębił go i zawisł nade mną. Wiedziałam o co mu
chodzi. Zaczął powoli ściągać ze mnie pidżamę. Ściągnęłam mu bokserki (bo tylko
je miał na sobie). Niall zagęszczał swoje ruchy, w efekcie czego leżałam już
naga. Powoli we mnie wszedł. Zaczął się powoli ruszać, ale z czasem
przyśpieszył. Za każdym pchnięciem czułam uderzenie gorąca. Paznokciami
kreśliłam krechy na jego plecach. Zaczął głośniej sapać mi do ucha co bardziej
mnie podnieciło. Stało się. Szczytowaliśmy w tym samym momencie. Wycieńczony chłopak
położył się koło mnie na łóżku.
- Jesteś wspaniała.
- Ty też. – cmoknęłam go w usta
- Kocham cię.- wyszeptał
- Ja ciebie też.
Poszliśmy pod prysznic. Tam wszystko powtórzyliśmy.
*** Dwa tygodnie
później***
- Niall!! – krzyknęłam z łazienki
- Co się stało?! – przybiegł do mnie.
Siedziałam na podłodze, a w ręku trzymałam test ciążowy,
który lekaż kazał mi zrobić.
- Jestem w ciąży! – chłopak pomógł mi wstać a potem mocno
przytulił. A gdy mnie puścił zaczął wariować. Miałam się z czego pośmiać.
Cały dzień spędziliśmy na powiadamianiu znajomych i rodziny.
--------------------------------------------------------------
wiem przepraszam, że tak długo i takie do dupy :(
ale nie mogłam sie do tego zabrać i nie umiem takich pisać :(
moge prosić z Hazzą +18?
OdpowiedzUsuń