-Harry! Oddaj mi telefon! – krzyczałam na loczka. – Muszę do
niego zadzwonić!
- Powiedz to! Powiedz teraz! – nalegał dalej trzymając mój
telefon w górze
- Czy ja będę miała kiedyś spokój w tym domu?!- bardziej
stwierdziłam niż zapytałam – To koniec Styles.- zaprzestałam prób odebrani mu
mojego iPhona.
-Co? Jak to?- zapytał smutny i zaczął opuszczać rękę z moją
własnością w dół. Ja tylko podeszłam bliżej niego i szepnęłam mu na ucho:
- Ahhh… Kochanie, jak ty łatwo dajesz się nabrać. – zachichotałam
i wyciągnęłam mój telefon z jego ręki.
- Ty wredoto! – zaczął mnie gonić po całym domu. W końcu schowałam
się w łazience. – Wiem, że tam jesteś kochanie. Z Harrym nie wygrasz. – powoli wszedł
do łazienki, a ja schowałam się za szafę. Gdy odwrócił się do mnie tyłem
wskoczyłam mu na plecy. To nie był dobry pomysł, bo zaczął ze mną biegać tak
jak Louis biega z Dianą, swoją i mojej BFF malutką córeczką.
- Harry? – pytam wtulając się w umięśnione plecy chłopaka
- Tak?
-Mogę do niego zadzwonić? Przecież ma dziś urodziny. –
pytam, a on odstawia mnie na ziemię.
-Ale przez Skayp’a chcę żeby widział, że obok mnie siedzisz.
- Dobrze. – powiedziałam i udaliśmy się do salonu. Usiadłam obok
loczka na kanapie, wtuliłam się w niego i wzięłam mój komputer. Zadzwoniłam do
Toma, który od razu odebrał.
- Wszystkiego najlepszego Tom!
- O cześć Wiktoria! Pamiętałaś? Dzięki. – szeroko się
uśmiechną.
- Co u ciebie?- zapytałam
- Nie za dobrze, a u ciebie?
- U mnie idealnie.
- Wiktoria chcesz coś do picia? – zapytał loczek
- Poproszę wody, dziękuję Hazzuś. – w odpowiedzi uśmiechnął
się do mnie
-Hazzuś? Z kim rozmawiasz? – zapytał Tom
- Z moim chłopakiem.
- Narzeczonym! – krzyknął z kuchni Harry.
- Tak. Narzeczonym. – zaśmiałam się.
-Czyli jednak znalazłaś sobie kogoś... – nie skończył bo mu
przerwałam
- Harry! Chyba Darcy płacze! Tom poczekasz chwilkę?
- Spokojnie już do niej idę. – powiedział Hazz
- Dziękuję. – posłałam w jego stronę całusa.
-Darcy? Kto to?- zapytał Tom
- Zaraz zobaczysz. – powiedziałam i skierowałam kamerkę
komputera w stronę drzwi przez, które wchodził Harry z malutką Darcy.
- Wy macie dziecko?!!! – zapytał ze złością w oczach.
- Tak, ale mógłbyś trochę ciszej, dopiero wstała. –
powiedział Harry podając mi malutką i przejmując mój komputer usiadł obok nas.
-Cześć słoneczko. – powiedziałam cichutko i pocałowałam
Darcy w czoło.
- Cioooooociuuuuuu!!!!! – nagle z góry przybiegł do nas
Michael, a za nim Diana, która była cała zapłakana.
- Dzieci, nie krzyczcie tak, Darcy dopiero wstała, co się
stało?! – zapytał przerażony Harry.
-Ile wy macie tych dzieci?! – zapytał oburzony Tom, gdy
Harry zabierał z pokoju Dianę i Michaela.
- Dwójkę. Darcy i Michaela.
- W takim razie kim była ta mała?
-Diana? To córka Louisa i Zuzy. Poprosili abyśmy się nią
zajęli bo oni pomagają Niallowi i Olce przygotować pokoik dla ich dziecka. – mówię uspokajając Darcy, która się
przestraszyła krzyków Diany.
- Zuza i Olka też? No to widzę, że dużo się u was zmieniło. Ja
muszę kończyć bo za dwie do czterech godzin też zostanę ojcem.
- No to gratulacje!
- Taaa… Gratulacje do mojej dziewczyny. Ja tam nie chcę być ojcem,
za duża odpowiedzialność jak dla mnie.
- No dobra, to jej pogratuluj ode mnie. Na razie. –
powiedziałam i się rozłączyłam.
- Michael już do mamy i powiedz jej co zrobiłeś Dianie! A ty
chodź zaraz przykleimy ci plasterek. – powiedział Hazz
- Michael. – powiedziałam już lekko wkurzona. – Co jej
zrobiłeś?
- Uderzyłem ją tak mocno, że się przewróciła i rozcięła
sobie kolano. – powiedział spuszczając głowę w dół.
- Co twoje skarpetki są nagle takie interesujące? –
zaśmiałam się. – Słoneczko przecież wiesz, że nie wolno nikogo bić. Masz ją
przeprosić.
- Dobrze mamusiu. Diana przepraszam. – powiedział do
wchodzącej razem z Harrym, dziewczynki.
- Już dobrze, wujek Harry przykleił mi plaster. Wracamy do
puzzli? – powiedziała mała i przytuliła Michaela.
- Tak. – pociągnął ją na górę.
- Ehh. Te dzieci. Zobaczysz, w przyszłości będą razem. –
powiedział Harry
- Tak… Świetnie się dogadują. – zaśmiałam się
__________________________________________________________
Mam nadzieję, że się spodobało :*
Chcecie jeszcze te dwa smutne o których mówiłam w szkole?
//Zara
Awwww.....słotko <333 fajnie piszesz ;3 ..piękne marzenie.. :/ no nic ... :D
OdpowiedzUsuńdo poniedziałku :3 dasz rade napisać smutny? ~fafik~